Przejdź do treści

Pękł bębenek w piaście

02.02.2012 w czasie wieczornej wycieczki rowerem brzegiem morza, temperatura - 20 stopni, pękł bębenek w piaście. To nie wina temperatury, tylko zmęczenie materiału.

Komentarze

Autor artykułu o wycieczce

Autor artykułu o wycieczce rowerem na mrozie poniżej 15 stopni w minusie napisał:

"Nie wiem jak to możliwe, ale najprawdopodobniej zgęstniał smar w piaście i obracanie korbami nie zawsze szło to w parze z obrotem koła. "

więcej: http://rowery.trojmiasto.pl/Aktywny-weekend-rowerowo-kajakowy-ed-4-n5532...

Niekoniecznie pękł. Markowi

Niekoniecznie pękł.
Markowi smar zamarzł i pazurki nie pełniły swej roli.
Miał wolnobieg w obie strony. Do przodu i do tyły.
I poszedł z buta, na jeden dowód:

http://rwm.mizera.pl/forum/?mode=temat&id=57

nie zmęczenie a

nie zmęczenie a przemarźnięcie :) zapewne nie jechales tak szybko zeby sie spocil i zmeczyl :)

--------------------------------------------------------------------------------
bike, true way of life

Bębenek to koszt 30zl plus

Bębenek to koszt 30zl plus imbus 10mm i zrobione.Nie wpadaj czasem na pomysł przeplatania kola na nową piaste.

******************************************************
W.O.L.N.O.Ś.Ć. C.Z.A.S.E.M. Z.N.I.E.W.A.L.A.
*****************************************************

Hej, u mnie też się zrobił

Hej,
u mnie też się zrobił wolnobieg w dwie strony. Sprzęgiełko nie działało i po rozebraniu okazało się, że po przebiegu 15tyś. smary jeszcze nie były w najgorszym stanie, ale pękła sprężynka w bębenku i "pieski przestały biegać"! Po rozebraniu piasty próbowałem wykręcić bębenek i klucz imbusowy nr 10 jest za mały, a 12 za duża. Są jeszcze 11-tki? Czy to jakiś system calowy? - jaki klucz? Piasta Chosen, na kulkach.

Mi po prostu po nocy w

Mi po prostu po nocy w namiocie przy minus 30 st zimą pod Tallinem zapadki w bębenku zamarzły. Zresztą jów w drodze na północ dawały znać, że zaczynają odmawiać posłuszeństwa nagłymi luzami, Czyli zapadka nie chwytała. Postanowiłem pchać rower w kierunku południowym :) (Ponoć cieplej). No cóż po 20 kilometrach zaciśnięte na kierownicy objuczonego roweru, ręce również zamarzły. Stwierdziwszy ów fakt w sklepie, w którym również stał rower. Zapadki w bębenku odmarzły. Rower wyprowadziłem na zewnątrz, po czym ponownie przejechałem kilometr po czym wnętrze bębenka znów zamarzło. Nie chcąc stracić odmrożonych palców ewakuowałem się autobusami do Polski. W naszej temperaturze zapadki odżyły i obracały kołem jeszcze przez kilka tysięcy kilometrów. Do czasu gdy postanowiłem przed wycieczką zorganizowaną przez siebie wyskoczyć na żuławy.

Rower to wielce zawodny i skomplikowany sprzęt. Teraz wiem dlaczego niemiaszki przegrali z ruskimi.

> Rower to wielce zawodny i

> Rower to wielce zawodny i skomplikowany sprzęt.
Chyba trochę przesadziłeś z tym wnioskiem, bo jak dla mnie jest zupełnie odwrotnie. Jakbyś to napisał w odniesieniu do motoru (patrz przykładowo wyprawa "MotoSyberia") to byłoby zrozumiałe. Wszystko ma swoje miejsce i przeznaczenie. Na takie warunki trzeba było zabrać narty albo łyżwy tripskate a nie rower. Ani sprzęt by nie zawiódł, ani byś nie zamarzł, bo tam rusza się całe ciało.

Ciekawe czy w takich

Ciekawe czy w takich temepraturach torpedo by odmowilo posluszenstwa :)

--------------------------------------------------------------------------------
bike, true way of life